niedziela, 15 października 2017

"NIEZAMAWIANY CUD" Łucja Warda

Na początku nadmienię, że nie jest to fantastyka, nie jest to nawet kryminał, choć parę aspektów kryminalnych tam się pojawia. Jest to historia życia dziewczyny z problemami, które spotykają wiele kobiet. Historia, która w jakiś specyficzny sposób pokazuje, że zawsze jest możliwość wystąpienia drugiej szansy. Mimo olbrzymich przeciwności losu i tego, że osobom samotnym wiatr zazwyczaj wieje w oczy.
Rzecz się dzieje w Polsce, może nawet za ścianą. Problemy, które spotykają bohaterkę są wręcz swojskie, a umiejscowienie akcji ma ten plus, że każdy z nas w jakiś sposób otarł się w życiu o podobną sytuację, albo chociaż o niej słyszał. W trakcie czytania przypominały mi się zdarzenia z mojej własnej przeszłości. Decyzje, które musiałem podjąć, rozmowy, które czasami prowadziły donikąd chociaż powinny w konkretnym kierunku. Dzięki temu właśnie realizmowi, książka przypadła mi do gustu. Oczywiście momentami można jej zarzucić przewidywalność akcji, ale jest to chyba związane z tym, że większość ludzi zachowuje się bardzo podobny sposób w konkretnej sytuacji. Książkę mogę polecić osobom, które chciałby poczytać o codziennym życiu, przyjaźni i miłości, ale także o rozterkach i tragedii.

środa, 13 września 2017

"ORZEŁ BIAŁY 2" Marcin Sergiusz Przybyłek

Już pierwsza część Orła Białego była powieścią bardzo kontrowersyjną i to zarówno pod względem pomysłu na fabułę, przygody bohaterów, użyte słownictwo jak i pod względem podtekstów politycznych, zawartych w tekście.
Druga część nie różni się od pierwszej. Tekst oczywiście jest fikcją literacką, choć wiele zachowań bohaterów, jak i zdarzeń, jestem sobie w stanie wyobrazić także w naszej, jakże rozsądnej, rzeczywistości.
Tą książkę trzeba jednak traktować z przymrużeniem oka, jako totalną rozrywkę. Myślę, że nadałaby się do stworzenia scenariusza filmu czy komiksu o superbohaterach.
Co do samej książki, jest dla mnie nierówna. I nie chodzi mi tutaj o jakość tekstu pod względem umiejętności i warsztatu autora, ale właśnie o treść. Marcin opisał tak szalone zachowanie bohaterów, co zresztą jest wymuszone założeniami tego uniwersum, i teoretycznie odpowiada moim wyobrażeniom o „orkowej” apokalipsie, ale…. No właśnie, mam wrażenie, że momentami przeciągnął strunę. Używanie przez bohaterów wulgaryzmów nie zawsze jest konieczne, a czasami psuje odbiór. Niektóre przygody bohaterów i ich zachowanie wydają mi się trochę za bardzo, nawet jak dla mnie, zwariowane. To trochę psuje całokształt i, przynajmniej u mnie, wywoływało coś w rodzaju westchnięcia: eee no, kurczę, naprawdę? Dlatego też (jak już wcześniej pisałem) akcja wydaje mi się bardziej komiksową czy filmową w stylu Hollywoodzkim i superbohaterskim.
Nie zmienia to faktu, że w innym miejscu kniga porywa czytelnika swoją dynamiką i pomysłowością. Są chwile, gdy trudno opanować wesołość, ale i momenty, gdy kręci się łezka w oku. Tak, to Marcin potrafi.
Reasumując, książka bardzo rozrywkowa, z wartką i totalnie zwariowaną akcją. Dająca dużo uśmiechu, ale i, momentami, zadumę. Warto przeczytać i bawić się, korzystając z humoru autora.

Ps. Opiniować tę książkę było mi ciężko z tego prostego powodu, że sam jestem w niej bohaterem. Występującym nawet dwa razy pod różnymi postaciami (w drugim tomie nawet w dwóch na raz 😉 )
Na domiar, hmm wesołego, znam wiele postaci tam występujących, mających swoje pierwowzory w realu a przygody ich alter ego wywołują u mnie napady śmiechu (choć nie tylko).

sobota, 2 września 2017

"SZEPTUCHA", "NOC KUPAŁY", "ŻERCA" Katarzyna Berenika Miszczuk

Muszę przyznać że książki Bereniki szczególnie przypadły mi do gustu ze względu na pomysł. Od początku byłem zauroczony tym alternatywnym dla Polski, pogańskim światem. Podstawa fabuły to stwierdzenie, że Mieszko nie przyjął chrztu i do dzisiaj w Polsce panuje pogaństwo. Panteon bogów ma się w najlepsze. Perun, Weles, Makosz, Swarożyc nadal są czczeni, poświęcone im obrzędy są bardzo ważne dla mieszkańców kraju. Na wsi wiara, obrzędy i funkcje związane z obrządkiem są codziennością i cieszą się wielkim poważaniem.

Właśnie na taką wieś, żyjącą wolniej niż miasto i z zachowaniem większego przywiązania do tradycji, trafia główna bohaterka. Zostaje uczennicą Szeptuchy, wiejskiej mądrej baby. Wbrew pozorom to ważna i szanowana funkcja. Nie można zapomnieć także o Żercy (swoistym przewodniku, kapłanie, mistrzu obrzędów). Trzeba wspomnieć też o reszcie nadnaturalnych postaci jakie Berenika umieściła w książce. Mityczne postacie, Leszy, Południca, Utopiec, Rusałki, Płanetnik czy nawet smok a raczej Żmij.

Jak zwykle w swoich opiniach, chcę się podzielić uczuciami jakie wywołała książka a raczej trzy, bo z rozpędu pochłonąłem “Szeptuchę”, “Noc Kupały” i “Żercę”.
Tak jak na początku napisałem, spodobał mi się pomysł. Użycie wierzeń pogańskich w stworzeniu zasad panujących w państwie oraz w codziennym życiu. Autorce udało się stworzyć i przelać na karty powieści barwną, pogańską Polskę. Czuć ten swoisty nastrój, ducha polskiej wsi, nasiąkniętej zabobonami ale i pięknem, spokojem i kolorytem. To naprawdę dobrze się czyta. Berenika przeplata akcję, związaną z przygodami bohaterki, z retrospekcjami z przeszłości naszego kraju. Nie zapomina o wątku miłosnym (momentami dość zaawansowanym). Uczucia bohaterki do pewnego nieśmiertelnego władcy to ważna część książki. Miłość nie wybiera, a spore perturbacje w jej niełatwym związku i życiu, na przemian wywołują uśmiech lub łzę.
Cała historia zaś jest zapisem wplątania się bohaterki w rozgrywkę między bogami, którzy, jak się okazuje, są jak najbardziej realni. W miarę rozwoju akcji nasza młoda Szeptucha odkrywa w sobie coraz większe umiejętności, a to też nie pozostaje bez echa. A dzięki opisom obrządków poświęconych bogom, zachowania i umiejętności ich sług, część magiczna mocno zyskuje. Bogowie zawsze chcą czegoś w zamian… Książce właściwie bliżej do romansu okraszonego pogańską magią, przygodami miłosnymi i sporą dozą humoru.
Tak in minus muszę przyznać, że tom trzeci, mimo pomysłów zaczynał już powoli mnie nużyć. Reasumując, fajne czytadło przepełnione humorem, romansem i przygodami. Dla kogo? Myślę, że po tym, co napisałem wcześniej, każdy wyciągnie wnioski czy to książka dla niego.

piątek, 25 sierpnia 2017

"RÓŻANIEC" Rafał Kosik

W końcu dostałem do ręki książkę, o której powstawaniu słyszałem już od lat. 

Czytałem małe jej fragmenty na blogu autora. Chcąc nie chcąc zacząłem porównywać to, co mi się wykrystalizowało w głowie, z tym, co autor zawarł w swoim tekście. Nie dość na tym, zacząłem porównywać i szukać analogii z znanymi dziełami innych pisarzy. Też tak macie?
Ten udostępniony na blogu urywek nasunął mi skojarzenia z „Limes inferior” Zajdla. Potem, w trakcie lektury, przyszła mi na myśl „Cała prawda o Planecie KSI”, trochę „Wyjście z cienia”... Hmm, nie wiem, dlaczego w tej chwili ograniczam się go Zajdla (może dlatego, że Polcon za pasem? ;) ). No dobra, może Matrix, House of Cards? Skojarzenia… Prawda jest taka, że Rafał idzie swoją drogą i to sposób, który robi wrażenie.
Nie spojlerując zbyt wiele: akcja dzieje się w Warszawie… lecz nie w tej na Ziemi. Na świecie, w którym żyją bohaterowie, teoretycznie panuje demokracja, choć już po chwili lektury wiadomo, że mocno zabarwiona totalitaryzmem. Wszystko wydaje się w miarę normalne, ale, jak się już pewnie domyślacie, to tylko pierwsze wrażenie. Ile może zdziałać miłość ojca do córki, czy może zachwiać systemem?
Uwaga, słowa: Wielki Brat, ustrój doskonały, pełna kontrola, bunt, ruch oporu, niechęć przed byciem niewolnikiem, poczucie sprawiedliwości… Jakże wiele słów-haseł przychodzi mi do głowy po przeczytaniu Różańca. Ale jeszcze więcej powstaje pytań, na które nie znalazłem odpowiedzi. Może ich nie ma? A może po prostu autor książki bawi się z czytelnikiem?
Ta książka ma wiele warstw. Gdy już wydaje nam się, że zaczynamy rozumieć zasady świata, okazuje się, że jest to pierwszy z poziomów, a pod nim jest następny i następny.
Reasumując, dawno nie czytałem takiego klasycznego SF, zabarwionego socjologią, a jednocześnie tak pod wieloma względami podobnego do naszej codzienności. Książka robi wrażenie i szczerze ją polecam.

wtorek, 15 sierpnia 2017

"FRONT BURZOWY", "PEŁNIA KSIĘŻYCA" Jim Butcher

"Front burzowy" i "Pełnia księżyca" to książki z cyklu "Akta Dresdena", który dorobił się już paru tomów. 
Knigi te mogę polecić, jako czytadła służące do zabicia czasu, np. w pociągu. Napisane z humorem, które łatwo i szybko się czyta. Oczywiście, gdy ktoś lubi coś w rodzaju kryminału połączonego z magią, istotami nadprzyrodzonymi i nutką romansu. Gdyby nie to, że momentami akcja jest tak infantylna a bohater tak nierównomiernie obdarzony to byłoby całkiem przyjemnie.

Reasumując, fajne, nie wymagające od czytelnika zbytniej uwagi a dające sporo fanu. Czy sięgnę po następne tomy? pewnie tak bo nadają się do słuchania(gdy czyta ivona)

czwartek, 10 sierpnia 2017

Szybki konkurs, tylko trochę postapokaliptyczny "CZAROWNICA ZNAD KAŁUŻY"

Na ostatniej Fantasmazurii miałem  przyjemność, spotkać się z Arturem Olchowym, autorem książki "CZAROWNICA ZNAD KAŁUŻY".
Knigę czytałem i stwierdziłem, że jest bardzo smaczna tu link do mojej opinii
http://ebookczytam.blogspot.com/2017/06/czarownica-znad-kauzy-artur-olchowy.html

 Udało mi się też zdobyć Jego autograf .
 Papier z tym podpisem, będzie nagrodą dla kogoś kto odpowie na pytanie:
 "Jakie pruskie plemię zamieszkiwało tereny dzisiejszego Okartowa?" ( autor sam je wymyślił :-D)
Odpowiedzi proszę podajcie pod tym postem.  Pierwsza osoba  który zgadnie otrzyma książkę Artura.


Ps.Mikro regulamin(wszystko jak w konkursach, pytania priv)
Kwestia dostarczenia knigi do zwycięzcy. Super Zwycięzco, jak byś był/a na Polconie :) - wtedy dostarczę Tobie osobiście. Jak nie, to wysyłam na twój koszt pocztą.

piątek, 4 sierpnia 2017

Nagroda Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla za rok 2016

Postanowiłem przypomnieć wszem i wobec, że POLCON 2017 zbliża się wielkimi krokami (Konwent odbywa się w dniach 24-27 sierpnia na terenie miasteczka akademickiego UMCS w Lublinie).

Będzie mi bardzo miło spotkać się z Wami przy urnach podczas głosowania, na wielu prelekcjach oraz oczywiście przy "najlepszym stoliku" ;)
Dla tych którzy nie mogą osobiście się pojawić w Lublinie jest możliwość głosowania po zakupie Akredytacji wspierającej  –  opłata uprawniająca do otrzymania materiałów Polconu i do wzięcia udziału w wyborze laureatów Nagrody drogą korespondencyjną.
Jeżeli ktoś nie wie co to, lub nie bierze udziału (jeszcze ;) ) w akcji ZEW ZAJDLA (to jest link na fejsa) a miałby ochotę to ostatnie chwile na zapoznanie się z akcją i uaktualnienie  danych.

Mam za sobą przyjemność przeczytania wszystkich pozycji zarówno w kategorii powieść jak i opowiadanie. Muszę wam powiedzieć, że chyba dla każdego fana(z różnym gustem) znajdzie się coś wartego jego głosu. 
Wszystkie powieści są na bardzo wysokim poziomie i wybór najlepszej był ciężkim wyzwaniem dla mnie.  Każda w swoim rodzaju, te knigi ujmują za umysł jak i za serce. 
To, że tu się znalazły, pisząc "tu", mam na myśli nominacje do nagrody im. J.A. Zajdla już dużo o ich jakości mówi. 
Fakt, ze brakuje mi tu jeszcze paru... które w 2016 zwróciły moją uwagę i zawróciły w głowie, ale nie można mieć wszystkiego.
Nie jest łatwo wybrać tą jedną, jednak "sielankowość" pewnej doliny trochę przeważa, ale miałem na prawdę wielką zagwozdkę.

Ps. poniżej jeszcze słowo o opowiadaniach.


Utwory nominowane do Nagrody im. Janusza A. Zajdla za rok 2016.
Powieści:
• Michał Cholewa „Inwit” (Warbook/Ender)

• Marta Kisiel „Siła niższa” (Uroboros)


• Marta Krajewska „Idź i czekaj mrozów” (Genius Creations)

• Krzysztof Piskorski „Czterdzieści i cztery” (Wydawnictwo Literackie)

• Radek Rak „Puste niebo” (Powergraph)



Opowiadania poznałem (ok, już czytałem jedno czy dwa wcześniej ale powtórzyłem) parę dni temu gdy ukazał się zbiorczy ebook (link poniżej)
Tu też nie było łatwo, choć mam już swoje typy. Mimo wszystko, choć walka była zacięta, Krzyczący z Borutą wygra ;)

Opowiadania:
PS. Z strony aktualności http://zajdel.art.pl/aktualnosci.html  można pobrać poniższe opowiadania!

• Juliusz Braun „Lo faresti per me?” (w: „Smokopolitan” 1’2016 (4)) 
• Michał Cholewa „Bunt maszyn” (w: „Geniusze fantastyki”, Genius Creations) 

• Agnieszka Hałas „Panicz z Ertel-Sega” (w: „Na nocnej zmianie. Pióra Falkonu”, Fabryka Słów) 

• Magdalena Kucenty „Paradoks Bliźniąt” (w: „Smokopolitan” nr 3’2016 (6)) 

• Łukasz Orbitowski, Michał Cetnarowski „Wywiad z Borutą” (Allegro, Powergraph) 

• Anna Szumacher „Na nocnej zmianie” (w: „Na nocnej zmianie. Pióra Falkonu”, Fabryka Słów) 

• Anna Szumacher „To byliśmy my” (w: „Silmaris” 2’2016) 

To do zobaczenia na POLCONIE :) !!!