wtorek, 25 lipca 2017

"KOMANDORIA 54 Szare płaszcze" Marcin A. Guzek















Tworzenie własnego Uniwersum nie jest łatwą rzeczą, świadomość odpowiedzialności, jaką bierze na siebie autor, niektórych na pewno przytłacza. Chodzi mi o wszystkie zasady, które muszą być spójne, czyli prawa fizyki, magii, obowiązujące prawa ludzkie, czyli zasady rządzące światem. Kto stoi na czele –
 Czy jakiś król czy Cesarz, zależność organizacji. Stworzenie i zgranie tego wszystkiego jest sporym zadaniem. Słyszałem bardzo dużo pozytywnych opinii o tej książce, dlatego też trafiła na początek listy.
Akcja jest wartka, zadania bohaterów, oni sami jak i historia całego świata jest przekonywująca. Zasady magiczne, pewne prawidła, do których znane mi książki już mnie przyzwyczaiły, jak najbardziej do przyjęcia. Tak, więc do zarysu tego świata nie można się przyczepić. Jest ok.
Po tym wszystkim chciałbym wam powiedzieć, że ta książka zrobiła na mnie duże wrażenie, ale niestety tak nie było. Czegoś mi zabrakło, nie zaiskrzyło. Brakuje mi jakiejś wspólnej myśli, czegoś, co pociągnęłoby mnie w tej historii. Mimo tego, że wszystkie elementy potrzebne do stworzenia ciekawej książki teoretycznie są. Bohaterowie niekoniecznie odważni, ale przez to dość wiarygodni. Pojawia się Miłość i nienawiść, odpowiedzialność.
 Cała mieszanka, którą nazywamy po prostu życiem.
Widać, że Marcin ma plan na coś większego, udało mu się zawiązać ciekawą i budzącą zainteresowanie intrygę. Pojawia się parę wątków o ciekawym zamyśle.
Wszystko jednak traci przez to, że Autor bezpardonowo szafuje śmiercią i to zarówno wrogów, ale i głównych bohaterów. Drugą rzeczą, która psuje odbiór jest wrażenie połączenia paru wątków tylko postaciami głównych bohaterów(być może wyjaśnienia nastąpią w następnym tomie, ale brak oznaczenia, że to tom 1). Kniga przez to traci spójność.
Żebyście mnie źle nie zrozumieli, to nie byłby dla mnie minus gdyby dokładniej był oznaczony cel, do którego zmierza akcja.
Okazuje się, że ten tom jest tylko wprowadzeniem a na wyjaśnienie trzeba będzie poczekać.
Podsumowując, własne uniwersum, ciekawa historia, wartka akcja. Minus, to pewne niedopracowanie związane z wątkiem przewodnim.

Moja opinia, warto przeczytać. Z zaznaczeniem, że liczę na bardziej dopracowany tom drugi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz